| Statystyka: |
Jest godzina:
Strona wygenerowana w 1.287 sek. Osób on-line: |
|
| „Faceci w bieli”, czyli o lektorach i ministrantach słów kilka… |
Odbywające się w naszym kościele uroczystości związane ze świętami Wielkanocnymi, wzbudziły we mnie refleksję na temat wspólnoty parafialnej – tak bardzo potrzebnej, a niestety często niedocenianej. Mam na myśli służbę liturgiczną. Mężczyzn i chłopców, będących lektorami i ministrantami.
Gdy uczestniczymy w liturgii i nabożeństwach, rzadko zwracamy uwagę na sprawowane przez ministrantów i lektorów funkcje. Jest dla nas czymś naturalnym, że pojawiają się w prezbiterium. Widok „Facetów w bieli” nie wywołuje na nas większego wrażenia. Jesteśmy do niego przyzwyczajeni. To często przysłania nam ich zasługi; rolę, która wcale nie jest łatwa. Spróbujmy jednak bliżej przyjrzeć się ich służbie. Właśnie słowo „służba”, jest tu bardzo istotne. Zauważmy, że chłopcy nie tylko uczestniczą ale faktycznie służą podczas Mszy Świętej.
Kandydat, decydując się zostać ministrantem musi wiele się nauczyć, poznać zasady kierujące życiem kościoła, zaklimatyzować się w grupie starszych od siebie, wszystko już umiejących kolegów. 9-letni chłopiec zobowiązuje się uczestniczyć w Mszach Świętych w tygodniu, także tych odbywających się wcześnie rano. Połączyć obowiązki kościelne ze szkolnymi. Wymaga to od niego niemałej dyscypliny. Otrzymuje swoją komżę, o którą musi dbać. Podczas Mszy Św. każdy ma do wypełnienia swoją funkcję. Chłopcy sami muszą dokonać ich podziału. Usługiwanie kapłanowi poprzez przyniesienie naczyń liturgicznych, dzwonki i gongi, przytrzymywanie pateny pod Ciałem Pańskim, podczas udzielania wiernym Komunii Św., zadbanie o porządek kredencji (miejsca, gdzie przygotowuje się naczynia liturgiczne i dary ofiarne do celebracji) – to wszystko zadania ministrantów. Do nich dochodzą te wypełniane już nie w czasie Mszy Św. jak np. uzupełnianie braków wody święconej przy wejściach, zbieranie pieniędzy do puszek przed kościołem (bez względu na pogodę) czy uczestnictwo w wizytach duszpasterskich.
Ministrant, by stać się lektorem musi odbyć specjalny kurs oraz zaliczyć egzamin. Na lektora przechodzą nowe obowiązki. Czytanie, śpiewanie psalmów, usługiwanie księdzu przez nakładanie szat. Do tego dochodzą czynności związane z Mszami na okoliczność ślubu czy pogrzebu, a także różne nabożeństwa: gorzkie żale, droga krzyżowa, różaniec, majówka itd.
Podczas większych świąt służba liturgiczna przygotowuje uroczyste asysty. Chłopcy formują procesję, w sposób zsynchronizowany zajmują miejsca na prezbiterium, dbają o nagłośnienie, noszą krzyż, świece, kociołek z wodą, rozpalają kadzidło, służą księdzu trzymając mszał. Byśmy mogli obserwować tak wspaniałe asysty potrzebne jest odpowiednie do nich przygotowanie. Chłopcy spędzają w kościele wiele godzin ćwicząc i dopracowując szczegóły. Przypatrzmy się lektorom i ministrantom podczas uroczystości. Każdy z nich ma swoje zadanie i każdy, bez względu na jego rodzaj, wypełnia je z pełnym zaangażowaniem i sumiennością.
Decyzja o wstąpieniu do grona ministrantów, to świadomy wybór; o ile można takim nazwać decyzję 9-latka. Jak chłopcy szybko się przekonują służenie podczas liturgii i nabożeństw nie jest takie łatwe za jakie można je uznać. Wiąże się z wieloma obowiązkami i wyrzeczeniami; z koniecznością uczestnictwa w cotygodniowych zbiórkach, pomocą „techniczną” w kościele, sprzedażą gazetek czy nawet zbieraniem od wiernych ofiar na tacę. Wraz ze stażem przybywa też zadań. To jednak chłopców nie zniechęca. Pozostają wierni swojemu wyborowi, służą kościołowi , księżom i wiernym z zaangażowaniem i starannością. Doceńmy pracę chłopców i mężczyzn służących w naszej parafii. Popatrzmy na nich przez pryzmat wyżej wymienionych obowiązków, zauważając ich poświęcenie i trud. Ich niezbędną obecność.
Dodatkowo chcę zachęcić chłopców, by zechcieli dołączyć do służby liturgicznej oraz rodziców, by i oni namawiali do tego swoich synów. Środowisko kościelne, grono ministrantów i lektorów jest miejscem wspierającym wychowanie dzieci, źródłem właściwych postaw. Chłopcy świadomi powagi swoich funkcji uczą się odpowiedzialności, obowiązkowości, sumienności, dyscypliny. Kontakt ze starszymi kolegami, poprzez naśladownictwo prowadzi do wzbudzenia w młodszych szacunku do Boga, Kościoła, bliźnich. Uczy właściwych zachowań w miejscach sakralnych i nie tylko. Często starsi stają się autorytetami, a tego męskiego wzoru zachowań wielu chłopcom brakuje nawet w domu. Przyjaźnie jakie zawiązują się między ministrantami są trwałe, wiarygodne i bezinteresowne. Wspólnota jaką tworzą jest źródłem wartości moralnych i etycznych. Umacnia więź chłopca z Bogiem. Daje mu poczucie, że jest w kościele potrzebny, że jego służba podoba się Bogu. Autentycznie wkłada w nią serce. W życiu Kościoła uczestniczy chętnie i ze szczerą radością a nie tylko z poczucia obowiązku. Poza tym służba ta oprócz zobowiązań wiąże się także z przyjemnościami. Księża opiekujący się wspólnotą (obecnie ks. Marek Pszczółka) zapewniają chłopcom rozrywki w postaci np. wyjazdów na basen, udostępniania boiska do gry czy zakupu sprzętu. Tworzy to kolejną okazję do spędzania czasu w gronie wartościowych ludzi, łączy przyjemne z pożytecznym.
Ciekawostki:
Ministrant lub minister – łac. Ministra re - służyć, posługiwać, pomagać
www. ministrant.pl – strona dla ministrantów z całej Polski
„Króluj nam Chryste” – ogólnopolski miesięcznik dla ministrantów
Patroni ministrantów: św. Dominik Savio, św. Stanisław Kostka, św. Alojzy Gonzaga
Justyna Mizera
|
|
| Msze św. |
Msze św. w niedziele: 6:30, 8:30, 10:00, 11:30, 13:00, 18:00
Msze św. w święta zniesione: 6:30, 8:30, 10:00, 16:30, 18:00
Msze św. w tygodniu: 6:30, 7:00, 18:00 |
| Cytat |
"Bóg przemawia cicho, ale daje nam różne (widoczne) znaki." ~Benedykt XVI
|
|